
W swoim życiu
25/07/2025
VanNerka – wyjątkowa opowieść
30/08/2025Widziałam
Malutki urywek pewnego popołudnia. Same CUDA!
Tak, widziałam to
Deszcz, wodę, dużo wody.
Kilka różnych błyskawic na niebie.
Źrebaka tańczącego radośnie przy swej mamie.
Moknące w gnieździe młode bociany.
Krople deszczu spływające po szybie.
Mężczyznę jadącego rowerem i zginające mu się kolana.
Sarenkę chowającą się wśród wysokich traw.
Uśmiech dziecka, wiele wiele wiele uśmiechów dzieci.
Chmury, różne rozmaite chmury, białe, szare, czarne, granatowe, stalowe, małe, duże, kłębiaste, cumulusy, baranki.

To też widziałam!
Ludzi, którzy umieją mówić, liczyć, patrzeć, słuchać, stać i siedzieć.
Liście poruszające się lekko na wietrze.
Swoje odbicie w lustrze.
Świeży, pachnący chleb na zakwasie. Ba! Jadłam go nawet.
Kolorowe parasole.
Szkołę pustą i cichą w wakacje.
Krowy pasące się na łące.
Swoje palce chwytające kubek i unoszące go do ust.
W każdej chwili dzieją się
Nie sposób wymienić wszystkiego. Nie sposób zliczyć cudów, które naznaczają każdy pojedynczy dzień naszego życia. Czasami jest to tylko flesz w głowie, gdy konkretny obraz dociera do naszych mózgów. Kilkadziesiąt fleszy, błysków na minutę, a w sercu uczucie uczestniczenia w cudzie. Dusza uśmiecha się do tego pięknego świata.
CUDA! Wszędzie w koło same CUDA!






Liczba komentarzy: 2
Bociany zbierają się już do odlotu…
Kasiu, chyba lato się kończy, niestety…